Pytania, jeszcze bez odpowiedzi.

Jako redakcja chcielibyśmy ustosunkować się do sprawy związanej z pytaniami od kibiców, które w listopadzie wysłaliśmy do Pana Jarosława Królewskiego.

Zarzuty

Zacznijmy może od zarzutów, jakie padły na naszą redakcję. Jeśli ktoś oskarża nas o próbę rozsławienia naszego portalu, to jest to trochę absurdalne. Gdyby za wszelką cenę zależało nam na ilości obserwujących, to codziennie wrzucalibyśmy informacje, które można usłyszeć tu i ówdzie, i wywoływalibyśmy sensację za sensacją. Ba, wstawialibyśmy krzykliwe nagłówki, licząc, że jak najwięcej osób złapie się na clickbajt i wejdzie na naszą stronę. Jest jednak zgoła inaczej.

Przyznajemy prosto z mostu: Nie mamy z tytułu prowadzenia strony, żadnego zysku. Brak u nas reklam, wolne miejsce na stronie zajmuje… logo fundacji Reymonta 22, której działanie od początku wspieramy. Utrzymywanie tego portalu wiąże się jedynie z kosztami, takimi jak serwer i czasem, któremu musimy mu poświęcać na pisanie artykułów. Po godzinach, bo przecież mamy inne obowiązki. I jest to też powód takiej a, nie innej regularności. Jednak mimo wszystko, możemy napisać, że teksty, które tutaj zamieszczamy, nie schodzą poniżej pewnego poziomu. Są lepsze, gorsze, ale zawsze widać, że ktoś musiał na nie trochę swojego czasu poświęcić. Dziwię się więc, że ktoś może nas oskarżać o próbę jakiegokolwiek zysku. Umówmy się, przy tak ogromnej konkurencji, przy tak dużych komercyjnych portalach z pokaźnym kapitałem, ciężko nam toczyć równą walkę i chociażby doprowadzić do sytuacji, w której pisanie tutaj nie wynikałoby jedynie z pasji i miłości do Klubu.

*

Z historii spiskowych, spekulacji można by mieć temat na każdy dzień. My staramy się trzymać sportowych emocji. Nie da się jednak ukryć, że w Wiśle najważniejsze wydarzenia odgrywają się obecnie z dala od boiska. Każdy z nas chciałby wiedzieć jak najwięcej odnośnie klubu, zwłaszcza od organizacyjnej strony. Kiedy Pan Jarosław Królewski odpowiedział na nasze zapytanie i poprosił nas o wysłanie wcześniej przygotowanych pytań, uznaliśmy, że będzie to najlepsze rozwiązanie. Pan Jarosław będzie miał czas na zastanowienie, przygotowanie odpowiedzi, a Wy dostaniecie konkretny tekst, napakowany po brzegi rzeczami, które was interesują. Wysyłaliście do nas różne pytania, my wybraliśmy te, które miały sens: na które można było odpowiedzieć konkretnie, które odnoszą się do funkcjonowania klubu, pytania nie zawsze wygodne. Część z nich często się powtarzała, co było dla nas kolejnym sygnałem, że są sprawy naprawdę istotne dla kibiców Wisły.

Rozwiązanie

Poświeciliśmy więc swój czas na selekcję po to, by Jarosław Królewski, nie musiał marnować swojego cennego czasu na przekopywanie setek wiadomości, celem odpowiedzi po raz enty na to samo pytanie. Wszystko w jednym miejscu. Poważnie potraktowaliśmy pomysł członka Rady Nadzorczej naszego Klubu. Ten temat powstał już 24 października, ale przystaliśmy na prośbę Pana Jarosława i pytania wysłaliśmy dopiero 12 listopada. Wierzyliśmy, że te trzy tygodnie były potrzebne na to, by inne sprawy można było uporządkować i zająć się sprawą kibiców.

Nie udało się na nie jeszcze odpowiedzieć. Trudno. Zdajemy sobie sprawę, że na rynku są więksi czy ważniejsi gracze. Że nasze pytania mogą poczekać, kiedy trzeba udzielić wywiadu bardziej rozpoznawalnej redakcji. Liczy się dobro klubu. Jednak nie możemy też przemilczeć pracy kibiców. To oni uwierzyli, że za naszym pośrednictwem poznają odpowiedzi na nurtujące ich pytania. Poświęcili swój czas tak jak i my. Nie chcieliśmy publikować pytań, by pierwszeństwo na odpowiedź miał Jarosław Królewski (i pozostali przedstawiciele Wisły, co zaznaczyliśmy w pytaniach). Jeśli ktoś nam zarzuca, że nie uzyskaliśmy odpowiedzi na pytania, ponieważ były one „głupie” i „napisane w dziecinny sposób”, to chcielibyśmy nadmienić, że nigdy takich słów nie wypowiedziała osoba, do której były kierowane. Jednocześnie chcielibyśmy zachęcić osoby, które w tak stanowczy sposób wypowiadały się na temat naszej pracy, by spróbowały swoich sił na łamach naszej strony. Nasz portal otwarty jest na głos kibica.

Kiedy publikacja?

W naszej ocenie wybrana formuła była najbardziej uczciwa. Słyszymy głosy, że lepiej pójść z kamerką do gabinetu prezesa. Tym jednak chcieliśmy się różnić, by dostać konkretne odpowiedzi dotyczące różnych obszarów funkcjonowania klubu. Jedna osoba, korzystając tylko ze swojej pamięci, mogłaby nie być w stanie udzielić konkretnych odpowiedzi. Z biegiem czasu część pytań nieco straciła na swojej ważności — np.  co do przyszłości sponsorów — część jednak nie. Wciąż jednak wierzymy, że odpowiedzi na pozostałe pytania będą dla Was satysfakcjonujące i pomogą rozwiać Wasze wątpliwości.

Godząc obie strony: kibiców, niecierpliwiących się, a także z szacunku do osób pracujących w trosce o lepsze czasy Wisły Kraków, zdecydowaliśmy się przełożyć termin publikacji na następny piątek (13.12). Liczymy na zrozumienie naszych Czytelników, doceniając ich zaangażowanie, a zarazem chcielibyśmy pokazać, jak bardzo zależy nam, na tym by ich głos nigdy nie był lekceważony.

Pamiętajcie, płacąc za bilety, wykupując karnety, wspierając fundację Reymonta 22 czy Socios Wisła Kraków, to Wy jesteście najważniejszym sponsorem i fundamentem tego Klubu. Nie bójmy się o niego dbać, nawet jeśli czasem wymaga to wzięcia odpowiedzialności na własne barki.

Z wiślackim pozdrowieniem,

Redakcja PoKrakosku.com